Za bramą cmentarza jest takie miejsce
w, którym przebrzydły grób kogoś tkwi
To opuszczone, zaniedbane miejsce
w, którym ktoś leży od wielu dni
I nie ma kwiatów i nie ma świeczek
jest tylko wielki mosiężny krzyż
I nie ma miłości i nie ma cierpień
jest tylko obok uschnięty już liść
A przy nim tablica brudna i mokra
lecz nie od deszczu tylko od łez
A na tej tablicy jest jakieś imię
lecz zamazane, ale chyba na "S"
Nie było nigdy daty i zdjęcia
nikt raczej nie wie kogo to grób
Nie było pewni dla "S" tu miejsca
Nikt nawet nie wie skąd tutaj ten trup
sylwciaaa 21/12/2007 20:19:02 [komentarzy 0] Daj Komenta=)
H.O.P.E.
Trzymać Swoją Ręką Rękę, Która Nie Ma Siły Trzymać Ciebie
sylwciaaa 12/12/2007 21:15:21 [komentarzy 0] Daj Komenta=)
Szczęście Nie Daje-Ono Tylko Pożycza
Już grudzień. Tak szybko mija. Nienawidzeń szczęścia!
Daje a potem zabiera. W sumie pożycza z tego by wypadało. Wole żeby zawsze były problemy i kłopoty niż było ok na chwile a potem nagle znowu. Taka huśtawka jest straszna i trudno ją przetrzymać.Tak wiele chce napisać, tak wiele zostawić słów, uczuć być może nawet łez bo było by mi lepiej. Ale trzyma mnie w środku. Trzeba być twardym. Pora sięgnąć do szafy po twarz. Wtedy będę znów twarda. Będzie mi trochę łatwiej
sylwciaaa 6/12/2007 19:49:12 [komentarzy 0] Daj Komenta=)
Pokopany dzień
Zimno ciemno humor mam do bani. Nic mi sie nie chce. Żyć mi sie nie chce. Nienawidzę takich okresów w swoim życiu kiedy dopadają mnie tygodnie czy dni deprechy. Zaraz przyjdzie Sandra idziemy sie przejść chociaż ja to najchętniej poszła bym spać do mojego łóżeczka kochanego. Stęskniłam sie za moim domem i to strasznie. Za Dianą za Babcią za moim łóżkiem. To mój kąt od małego i trudno mi sie oderwać. Ale dobrze mi sie mieszka tam gdzie jestem. Tylko najgorsze jest to że jak chce być tam to nie mogę być w domu a jak chce być w domu to nie mogę być tam. Jestem w domu to tęsknie tam a jestem tam to tęsknie tu. No i za Sandrą i Atusiem strasznie tęsknie. No i za starszą chyba trochę też. Mimo wszystko. Nie mam z nią więzi takiej ale gdzieś tam coś jest w głębi mnie. W sumie jestem jej częścią z jej ciała jestem ja.Ale urodzić to nie wszystko. Mam mieszane uczucia. Czasami sama nie wiem co czuje. Czasami gubię sie w tym kogo kocham kogo nie. Mam sens życia a nagle znika.Zresztą trochę jestem nie pewna tego co myślę. chciała bym mieć znowu z kim pogadać kto siadzie i zapyta co tam jak sie czujesz. Albo przytuli i powie no wypłacz sie nie chowaj ciągle łez. Zamiast tryskać energią ja zamulam. A przecież mam tyle powodów do szczęścia. Spełniło sie moje marzenie. Czasami myślę obie że to sen i nie wierze w to co jest szczypie sie by sprawdzić i boli i nie śpię. Dziwnie tak jak spełnia sie marzenie. Szczęście i taka niepewność czy to szczęście jest prawdą czy tymczasowym złudzeniem. I pytanie Boże co przeniesie przyszłość jeśli stanie sie to czego sie boje. Musze sie dzisiaj położyć wcześniej i długo spać może pomoże. O przyszła siostra zaraz mykamy. Boże jak ja kocham mojej Rodzeństwo. Moje dwa kochane małe Aniołki.
sylwciaaa 1/12/2007 14:10:22 [komentarzy 0] Daj Komenta=)
Powiedzmy sobie szczerze nie oszukujmy się
Coraz dalej Ciebie, lecz bliżej pięknych gwiazd
Coraz dalej sercem, choć ja w swym Cię mam
Coraz dalej błądzisz sama nie wiesz czego chcesz
A swym marnym błądzeniem na wylot ranisz mnie
Dawałam Ci uczucia które znikały we mgle
Dawałam Ci szanse, lecz odtrąciłaś mnie
Dawałam Ci dłoń pomocną gdy Ty swą wyciągałaś
Dawałam Ci co mogłam a ty nie doceniałaś
Ja też mam prawo do szczęścia a nie tylko do łez
Ja też mam prawo do życia by żyć tak jak chce
Ja też mam prawo kochać i kochaną być
Ja też mam prawo mieć dom nawet lepszy niż Ty
Powiedzmy sobie szczerze nie oszukujmy się
Powiedzmy sobie szczerze to Ty zostawiłaś mnie
Powiedzmy sobie szczerze że widzisz mnie jak chcesz
Powiedzmy sobie szczerze nie umiesz kochać mnie
A teraz milczysz słowem a teraz milczysz gestem
A teraz milczysz myślą no wygarnij mi kim jestem
A teraz milczysz w ciszy lecz myśli twoje krzyczą
Myślałaś nie usłyszy lecz serca wszystko słyszą
sylwciaaa 23/11/2007 20:30:02 [komentarzy 0] Daj Komenta=)
Dla Ciebie Mamusiu
To wiersz dla Ciebie Mamusiu
pisze nie zapomniałam
Czasami nie mam słów by nazwać to co czuje
Być może będę rymować ,być może nie zrymuje
Po prostu bardzo Cię kocham moja kochana Mamo
Pomimo wielu kłótni to i tak zawsze tak samo
Czasami zranię gestem czasami zranię słowem
Potem się zastawiam dla czego ja tak robię
Bez Ciebie moje życie to sensu by nie miało
Straciła bym to wszystko na czym mi zależało
Stworzyłaś mi Mamo dom którego nigdy nie miałam
Nie skreślałaś mnie nawet wtedy gdy ból Ci zadawałam
Uczyłaś różnych rzeczy których nie potrafiłam
Byłaś cierpliwa nie krzyczałaś, nawet gdy zawodziłam
I bardzo bym Mamo chciała by wciąż to wszystko trwało
Byśmy rozmawiały jak dawniej bo teraz trochę mało
Byś zawsze mnie kochała i zawsze przy mnie była
A najbardziej bym Mamo chciała byś zaufała i wybaczyła
Nie jestem dobrym dzieckiem na lepsze zasłużyłaś
Nie jestem dobrym dzieckiem to nie o takim marzyłaś
Powiedz tylko słowo a zniknę z twego życia Mamo
Lecz zawsze będę Cię kochać…zawsze Mamusiu tak samo
PS.CHOCIAŻ TEGO SŁOWA DOTRZYMAŁAM
INNYCH SIĘ STARAŁAM LECZ NIE WYSZŁO
NIE UMIAŁAM
sylwciaaa 7/11/2007 23:16:35 [komentarzy 0] Daj Komenta=)
Natłok problemów, myśli, łez...jak to życie trudne jest=*O(
Już nie będę prosić się więcej...
Byś zatrzymał Boże mi serce.
Wszystko zawalam...wszystko mi sie zawala. Mogę siebie i swoje życie porównać do ściany...a każda ściana z upływem czasu pęka. Lecz są też ludzie którzy ją obijają..czasami chcący czasami nie chcący. W końcu robią sie w niej dziury...są na niej rysy i pęknięcia. Gdy sie o nią zadba,odmaluje,wytynkuje...załata dziury to zmienia swój wygląd. Jest piękna, wygląda optymistycznie. Jest zadbana.Widać, że ktoś się nią zajmuje.A jeśli ktoś o nią dba to znaczy, że jest mu potrzebna. Tylko, że ten remont tej ściany nie odnawia jej...może tylko wizualnie z zewnątrz. A pod starą warstwą jest ta z której powstała...i była przez lata. To całe poświęcenie dla tej ściany nie zrobiło z niej nowej. Ona dalej była tą samą ścianą. Z pozoru była piękna..nowa...zadbana. Więc już ten kto ją naprawił nie zwracał na nią uwagi. Nie dbał. Bo po co jak zawsze można zrobić znowu remont ścianie. Gdy była brzydka nikt nie zwracał uwagi na nią bo czym sie tu zachwycać...ruinami? A gdy była odnowiona to stwierdzili, że wygląda jak większość ścian.
Czuła się nie potrzebna...lecz była. Razem z pozostałymi ścianami tworzyła pomieszczenie. Lecz nikt tego nie potrafił docenić. Gdyby nie ona to to pomieszczenie nie istniało by. Była największą ścianą na, której opierała sie konstrukcja pozostałych. Bez niej by runęły. Tylko że ciągły remont nie zmienia jej stabilności. Trzeba było by ją zburzyć i postawić od nowa, tylko nie da sie bo to ona podpiera pozostałe. Tak wielki ciężar trzyma na swych krawędziach...tak samo jak tamte. Tylko,że o tamte się dba ponieważ są na wierzchu. A przy tamtej stoi duży segment, który ją zasłania..więc po co o nią dbać...skoro jej nie widać...bo ważniejszą role odgrywa ten segment. Tylko połowa jest na wierzchu ta starannie remontowana...ta sztuczna i tak silna z pozoru.
Która stoi tak twardo...i stabilnie. A w środku jej konstrukcja upada. Zniszczona,zaniedbana. Ważna ale tylko w połowie i to tej po remoncie
Nie można żyć z ciągłymi remontami
I stabilnością na jednej nodze
Bez jednej połowy której nie ma
I z drugą z którą nie jest dobrze
sylwciaaa 26/10/2007 19:02:35 [komentarzy 0] Daj Komenta=)
Dwulicowi ludzi kurwa ilu was jeszcze?
Nie wiem co napisać po prostu zawiodłam sie na kimś.
Za bardzo zaufałam...a najlepiej odda to piosenka z linku poniżej
Dwulicowi Ludzie
sylwciaaa 24/10/2007 10:01:58 [komentarzy 0] Daj Komenta=)
......
Minęło już szesnaście lat
od kiedy przyszłam na ten świat
Tyle tygodni i tyle dni
od kiedy we mnie życie sie tli
Z dzieciństwa został mi tylko ślad
złamanych dni i małych prawd
Zarysy kilku dobrych chwil
które oglądam jak zza mgły
Teraz podążam przez ten świat
z bagażem tych szesnastu lat
Nie raz mi trzeba iść pod prąd,
nie raz popełnię jakiś błąd
Czasami dosięgnę twarzą dna
i utknę tam na dzień lub dwa
Lecz potem szybko otrząsam sie
bo musze walczyć nie mogę nie
Nie raz gdy pisze wiersze te,
to w gardle aż zaciska mnie
Bywa ze nawet leci łza
co kształt serduszka mego ma
I choć tak nie raz zdarza sie
ja nie przestane pisać nie
Bo w wierszach znajduje sie mój świat
i ten mój los co zwie sie kat
sylwciaaa 16/10/2007 18:08:49 [komentarzy 0] Daj Komenta=)
....::::....::::....26.09.07....::::.....::::....
Boże jak ten miesiąc szybko mija...co nowego? Chyba nic w sumie. Nic mi sie nie chce. A co do szkoły to już w ogóle. Już mam dwie jedynki...w sumie jedna murowana z majcy. Jeszcze tylko geografia pisana dzisiaj.Jak mi poszło? Lepiej nie mówić. Często sie wkurzam ostatnio i wiele rzeczy mnie drażni...mijają dni miesiące i kurde coraz więcej lat mam a ja nie chce być starsza. Nie chce być dorosła. Nie wyobrażam sobie tego. Nie raz próbuje i jakoś czarno widzę moją przyszłość i wiele innych rzeczy no ale cóż. Przeważnie jak zawsze więc nie mam sie co dziwić. Rzadziej pisze bloga. Przedtem to nie raz parę razy w tygodniu a teraz...teraz jak raz czy dwa w miesiącu coś napisze to jest dobrze. Chyba coś co sie u mnie nazywało otwartość i sztuka pisania i mówienia o własnych uczuciach się gdzieś schowała. Jakoś trudno mi to spowrotem odnaleźć. Ale chyba tak jest lepiej...chyba. Przedtem pisałam tak otwarcie o uczuciach tym co boli co jest nie tak a teraz mi nie wychodzi jak widać. Chowam to gdzieś w sobie i trudno mi napisać bo nawet nie wiem jak zacząć. Po prostu zwyczajnie brak mi słów.
sylwciaaa 26/09/2007 19:06:54 [komentarzy 0] Daj Komenta=)
Kończy Sie Dzień Jutro Będzie Nowy Pewnie Tak Samo Kijowy
1.Boli mnie głowa
Jak?
-Strasznie
Jebie sie...
Co?
-Wszystko
Jebie sie wszystko...nie będe kulturalna..będe wulgarna bo mam taki humor i nic nie poradze.
Na dodatek boli mnie głowa...Nie byłam dzisiaj w budzie. Wagary górą i chyba jutro też nie ide. Ta szkoła jest powalona a raczej nauczuciele. Odpocząć chce znowu od życia bo mnie męczy. Tylko problem jest jeden.Gdzie jest przycisk pauza...szkoda że życie nie ma takich opcji jak pauza i przewijanie albo do przodu albo do tyłu albo reset..o reset to by było zajefajne. A tu takiego. Co sie będe rozpisywać...jest do bani i tyle. Pieprzy sie i tak w sumie jak sie zastanowić porządnie to nie ma jakiegoś wielkiego powodu żeby aż tak sie pieprzyło.
POPROSTU ŻYCIE JEST JAK DOMINO...SPIEPRZYSZ JEDNO SYPIE SIE WSZYSTKO...
CHCĘ SIE ZRESETOWAĆ...
TYLKO GDZIE JEST RESET?
CHYBA WE MNIE...
CZAS GO ZNALEŹĆ...
>
sylwciaaa 19/09/2007 20:42:24 [komentarzy 1] Daj Komenta=)
Kolejny Mój Wiersz...Być Może Ostatni
Jestem dla siebie najgorszym wrogiem
Chcę sie polubić, ale nie mogę
Pomagam innym, lecz to nic nie daje
Bo nawet za to mi się dostaje
Chce im pokazać że można kochać
Mimo przeszłości i wielkich krzywd
Że istnieje miłość nie tylko na pokaz
Że można kochać po prostu za nic
Lecz słowa do nich nie docierają
Choć wiele razy mówione przez łzy
Oni to wszystko po prostu gdzieś mają
Burzą mi szczęście i niszczą dni
Chciałam pokazać jak życie jest kruche
Wystarczy minuta by zakończyć je
Próbowałam tak zrobić może to smutne
Może dla innych bo dla nich nie
Poświęcałam sie dla nich nawet w chorobie
Wstawałam z łóżka,choć chwiało mnie
Nie obchodziło mnie moje zdrowie
Lecz ich niestety także nie
Byłam na każde ich zawołanie
Czy było ciepło czy padał deszcz
Słyszałam tylko dziękuje kochanie
Gdy wychodziłam słyszałam cześć
Tak mnie traktują w rodzinnym gronie
Widzą mnie tylko jak każdy coś chce
Raz mnie kochają a raz sie mną brzydzą
Na chwile szanują, po chwili już nie
I zamiast miłości panuje agresja
Zamiast spokoju szaleje zło
I zamiast rozmowy pełna butelka
I zawsze ze szczytu na samo dno
Więc zanim pójdziesz popatrz pod nogi
Wywrócić się może każdy z nas
Nie deptaj przy tym innej osoby
Lecz wstańcie razem- we dwóch łatwiej wstać
WARTO ZOBACZYć KLIKNIJ PONIżEJ
---->CIERPIENIE
sylwciaaa 7/09/2007 22:24:46 [komentarzy 3] Daj Komenta=)
Ile można w sercu chować łzy a uśmiechem stwarzać pozory
Tak więc już szósty. Jak to mija. Nowa szkoła...nie ma to jak moje gimnazjum.Dopiero gdy coś stracisz doceniasz jak było dla Ciebie ważne i tak jest w tym przypadku. Tam miałam dokładnie w sumie to 3 osoby którym na mnie zależało. Tak dokładniej to potem 2.Tu jestem sama..nie ma sie do kogo przytulić w szkole. Tu miałam Mamusie moją Pania pedagog jak by kto nie wiedział i wychowawczynie w 3 klasie, która była dla mnie też przekochana...teraz ich już tam nie ma.
Pozatym musze pomóc jakoś rodzeństwu. Zminić ich życie albo pomóc im. Musze przejść do czynów bo słowa nie pomagają. Zrobić coś co da do myślenia im wszystkim...nie tylko starszej...ale także Andrzejowi,Eli. Poprostu im wszystkim.Gdy by to że oddam swoje życie miało coś pomóc nie zawachała bym sie. Gdybym wiedziała że to pomoże, że wtedy zrozumią...że stojąc nad moim grobem czytając list zrozumieli by że niszczą życie sobie ale tak że swoim dziecią i zmienili by sie chociaż troche...Nie wiem co zrobie...musze znaleźć inne wyjście...a jak nie znajde to cóż...lepiej zaryzykować niż stać obojętnym. Ja dla tych których kocham jestem w stanie zrobić wszystko...tym bardziej że moje rodzeństwo kocham ponad życie...Ewelinke zresztą też. Chce żeby te dzieci miały chociaż troche normalny dom pełen miłości, zrozumienia i bez przemocy. I zrobie wszystko by tak sie stało. Poprostu wszystko. Musze przerwać to pieprzone koło kóre ciągnie sie od lat. Że dzieci sie krzywdzi i bije..myśli sie że sie da jeść i wszystko. Że kupi sie coś i jest ok. Nie, my potrzebujemy miłości. Nie kasy nie prezentów nie luksusów. My tylko chcemy uczucia. Chcemy czuć sie kochanymi i bezpiecznymi z tymi którymi mieszkamy...z tymi którymi kochamy. Chcemy by poszczegano nas jako kogoś a nie coś. Nie jak zabawke, że teraz masz ochote to sie pobawisz nie to rzucasz w kąt i bierzesz bawisz sie nią po paru miesiącach albo wymieniasz na nowaą. Dzieci to nie maszyny kiedy niektórzy to wkońcu zrozumią...kiedy zrozumie to moja rodzina. Ja rozmiem że nie mieli dzieciństwa mieli podobnie do mnie to co że troche lepiej...ale przeżyli też swoje. Czemu nie pamietają jak sie czuli, czemu nie rozumią jak czują sie dzieci kiedy wyrządzają im tą sama krzywde....krzywde własnym dziecią. Leczą smutki w butelce.. ale ile można...ile można wykanczać dzieci swym zachowaniem. Może oni też są dorosłymi dziećmi. To rozmumiem bo ja jestem w środku dalej tym dzieckiem tą małą dziewczynką którą krzywdzili prze lata.Ale skoro nimi są to powinni rozumieć te dzieci. Ja rozumiem. Dziwne. Przeszłam wiecej a rozumiem. Mimo ż mam mniej doświdczenia życiowego bo jestem na tym okrutnym świecie 16 lat i 4 miesiace. A oni praktycznie po 30 i więcej. I mimo że tyle przeszłam swoim zachowaniem nie dają mi odpocząć psychicznie. Tej siły mam coraz mniej...ale zanim mi jej braknie musze coś zrobić a jak tak dalej pójdzie to braknie mi jej bardzo szybko.
ZWYCIĘŻAJCIE NIENAWIŚĆ
- MIŁOŚCIĄ,
NIEPRAWDE
-PRAWDĄ,
PRZEMOC
-CIERPIENIEM
sylwciaaa 6/09/2007 22:22:47 [komentarzy 0] Daj Komenta=)
Jeszcze tylko tydzień....i szkoła;(
Bez kitu jak te wakacje szybko zleciały. Pamiętam koniec roku szkolnego jak by to wczoraj było a tu już za tydzień do szkoły. Nie chce mi sie uczyć a poza tym jak by to było moje gimnazjum to jeszcze super nawet,ale to nowa szkoła pierwsza liceum..jejka ja nie chce no. Boje sie wszystko nowe. Nowi ludzie nowi nauczyciele. I nie będzie tam "mojego gabinetu pedagogicznego" i będę zamiast w gabinecie na przerwach na tulasku siedzieć to będę pod ścianą nie chce tak...Nienawidzę olbrzymich zmian. Nowe środowisko..kurde wszystko nowe. Nie wyobrażam sobie tego. NIE CHCE SOBIE TEGO WYOBRAŻAĆ BO NAWET NIE UMIEM.NIE PÓJDE DO NOWEJ SZKOŁY...Wiem mogę sobie tak mówić i tak pójdę i tak bo musze, ale będzie mi ciężko i to bardzo:(
sylwciaaa 26/08/2007 12:14:20 [komentarzy 1] Daj Komenta=)
Ostatnie spotkanie
W ramionach Twych prawie byłam
Objęłaś mnie lewą ręką
Ze łzami w oczach patrzyłam
I w moim sercu coś pękło
Ty zawsze wiedziałaś kim jestem
Co mnie boli i co przeżyłam
Znałaś mnie prawie na wylot
I mimo to nie stchórzyłaś
I nie stawiałaś mi nigdy warunków
Ty byłaś bezwarunkowa
Kochałaś gdy zawiniłam
Kochałaś gdy byłam dobra
Uczyłaś tu życia po trochu
Choć chciałaś bym poszła z Tobą
Bym żyła w krainie umarłych
Bym urodziła się tam na nowo
Mówiłaś tam będzie lepiej
Wymażesz wszystkie wspomnienia
Tam będziesz Aniołem Ciemności
Lecz nie Aniołem Cierpienia
Wiesz dobrze, że byłam blisko
By tak się stało jak chciałaś
Ale pamiętam też potem
Pamiętam co powiedziałaś
Znów wtedy bardzo płakałam
A ty głaskałaś mi główkę
Ja chciałam już iść z Tobą
Powiedziałaś zaczekaj minutkę
Słuchałam bardzo zdziwiona
A Ty wciąż powtarzałaś
Nie możesz kochanie odejść
Od Boga Anioły dostałaś
Nie zdążyłam nic powiedzieć
O co chodzi też nie wiedziałam
Odpłynęłaś wtedy w mroku
I do dziś Cię nie widziałam
sylwciaaa 14/08/2007 00:27:27 [komentarzy 1] Daj Komenta=)
Wielki powrót
Jestem... długo nie pisałam. Byłam na wakacjach było no poprostu zajefajnie. Temat rzeka dla tego nie będe sie rozpisywać bo mi miejsca nie starczy na blogu. I powiem tylko jedno. MArzenia sie naprawde spełniają:)
sylwciaaa 13/08/2007 21:26:12 [komentarzy 0] Daj Komenta=)
/\_/\/\/\_/\____/\___________Witam Po Drugiej Stronie
I choćby los przekreślił wszystko
I rozłączyła nagle śmierć
Ja zawsze będe was blisko
Choć nie będziecie widzieć mnie
I nie weźmiecie mnie więcej w ramiona
I nie usłyszycie więcej mnie
Zostanie trumna w grobie złorzona
A na dnie trumny ciało me
Ja wiem to będzie bardzo boleć
Że byłam i nagle nie ma mnie
Z czasem i tak każdy mnie zapomnie
Za mgłą sie znajdzie zdięcie me
Ja będe tęsknić to wiem napewno
Ja nie zapomne o żadnym z was
Choć łzy popłynął a twarze pobledną
Pójde do piachu bo nadszedł czas
TO JUŻ NIE WAŻNE CZY KTOŚ MNIE KOCHAŁ.
OD ZAWSZE JESTEM DZIECKIEM ŚMIERCI
ONA KOCHAŁA MNIE OD ZAWSZE
I POPROWADZI MNIE DALEJ
sylwciaaa 1/07/2007 18:58:04 [komentarzy 1] Daj Komenta=)
W Weekend Zero Smutków, Zero Łez. Ten Weekend Był The Best...Dziękuje
Od czego by tu zacząć...no byłam sobie u Zajączka i Misia Zajączka. Od wczoraj i wróciłam dzisiaj. Było extra.Chwilkami tylko sobie tak rozmyślałam...miałam przez te 2 dni swój własny świat, taki lepszy bez przemocy, bez łez i bez strachu. No i nie myślałam o smutnych wspomnieniach i o problemach. Odpoczełam psychicznie. Miałam mojego Zajączka na wyciągniecie dłoni. Dwa dni praktycznie i to bez przerwy. Gotowałam obiad...w sumie to pomagałam. Nie ma śmiacia dobre wyszło będzie ze mnie kiedyś może dobra kucharka hehe. A tak wogóle to tak sie najadłam,że ledwo sie ruszam,ale dobre było.Na mojej twarzy nadal gości uśmiech.Fajnie jest czuć,że ktoś sie cieszy z twojego istnienia,z tego,że jesteś i to tak poprostu.
b>Napisała bym jeszcze dużo i to bardzo dużo,ale wtedy musiała bym dać hasełko na blogusia. Bo to takie moje głębsze przemyślenia by były. Było by wiele emocji itd. A pozatym zajeło by to wiele miejsca,ale były by to pozytywne emocje...no może tylko troche smutku przez chwile. Pisze na tym blogu co czuje i co myśle,ale moich głębszych przemyśleń itp nie napisze...trzymam to w sobie. Może kiedyś powiem komuś wyrzuce te pozytywne i te smutne myśli. Jak sie odważe. Poprostu opisze mój nie realny śwaiat do którego tak często uciekam by przetrwać.Nie wiem zobacze a teraz mykam spać mam nadzieje że szybko usne.
Anioły Istnieją,Ale Często Nie Mają Skrzydeł,Nazywamy Je Więc Przyjaciółmi
sylwciaaa 24/06/2007 22:14:32 [komentarzy 1] Daj Komenta=)
22.06.07
Może streszcze dzisiejszy dzień...gdzieś musze wyrzucić to co czuje.To tak dzisiaj było zkończenie roku szkolnego a że skonczyłam klase 3 gim. No to było to całkowite pozegnanie:(.Wyplakałam sie wczoraj,przed wczoraj i przed przed wczoraj..i w tamtym tygodniu też.Ale dzisiaj obiecałam sobie że nie bede płakać.Pozatym ja i tak przy wielu ludzich nie rycze bo mnie trzyma tam w środku.Chce mi sie ryczeć i tak "boli" ale trzymam sie twardo i tak było dzisiaj.Po co mam płakać,płakałam,załamywałam sie i dało to coś? Nie. Nie zmieniło niczego. Nie zatrzymało czasu i nie cofneło.Ale z jednej strony ciesze sie że to koniec tej szkoły...bo dostałam w niej wiele kopów i to wiele razy za nic.Za to że ktoś mnie nie znał nie rozmumiał albo miał zły dzień.Lub poprostu broniłam innych i brałam wine na siebie jak głupia...byłam głupia i naiwna.Zostawie to co złe,ale zostawie też to co piękne.Było również wiele pieknych dni i dobrych ludzi,którzy okazali sie wyrozumiali,okazali mi wsparcie,obdarzyli zaufaniem i z tym będzie mi sie trudno pogodzić ale wyjścia nie mam. W sumie to nie zależy mi na nikim z tej szkoły oprócz dwóch osób. A jednej szczególnie.Inni mnie nie obchodzą. Mowa tu o nauczucielach.Pewien etap w moim życiu sie zakończył i nie chce do niego wracać,przynajmniej nie do tych złych chwil,bo te piękne będe wspominać bardzo długo i będą w mojej pamięci do końca moich dni.
DO NOWEJ SZKOŁY JUŻ SIE TAK NIE PRZYWIĄŻE EMOCJONALNIE JAK DO TEJ. BO NIE CHCE POTEM CIERPIEĆ I PRZEŻYWAĆ WSZYSTKO OD NOWA WIĘC
ŻEGNAJ SZKOŁO WITAJCIE WAKACJE!!!
No a tak ogólnie w życiu to sie mi wali.Ale nie będe pisać czemu ponieważ mam nadzieje,że uda mi sie wszystko pozbierać,chociaż nie ode mnie to zależy. Choć bym miała upaść na kolana z bezsilności to i tak ostatkami moich sił będe chroniła moich bliskich jak lwica swoje lwiątka.Nie pozwole by wszystko poszło sie jeb***. Ale jak dojdzie do tego co ma sie stać to nie wiem co ja zrobie.Tłuką mnie nerwy jak nie wiem co...ale teraz najważniejsza jest nadzieja i wiara w to że jednak nie stanie sie najgorsze.
JEŚLI WIARA CZYNI CUDA,
MUSZE WIERZYĆ,
ŻE SIE UDA
sylwciaaa 22/06/2007 22:34:15 [komentarzy 0] Daj Komenta=)
Dziękuje za dzisiaj...za tak wiele kolorów w tej szarej codzienności
Poprawił mi sie humor...było super dzisiaj. Byłam u Zajączka.Zapomniałam o wszystkim co mnie męczy. O końcu roku,o dniu ojca,o przeszłości ogólnie o tym co złe. Żyłam chwilą. Czułam sie potrzebna. Pozatym zawsze jak jest obok Zajączek to wszystko staje sie łatwiejsze,czuje sie komuś naprawde wtedy potrzebna,życie staje sie kolorowe...chce takich rodziców...ja chce złotą rybke i trzy życzenia. Chyba kupie sobie wędke i zaczne łowić rybki może trafi sie taka co spełnia życzenia a raczej marzenia...fajnie by było wtedy.Jestem wdzięczna życiu i losowi i Bogu że spotkałam Kogoś takiego...może i nie miałam dzieciństwa,nie wiem jak to mieć normalny dom i wogóle i wiele przeszłam,wiele widziałam,ale wynagrodził mi to i to bardzo stawiając mi na drodze takiego anioła stróża...anioła tylko w postaci człowieka bez skrzydeł:) heheh ale walnełam porównanie, nie śmiać sie no tak uważam i tak pisze. Za to teraz wiem jak to jest jak sie ktoś Tobą opiekuje,interesuje i jesteś dla niego kimś a nie czymś i takim jakim jesteś i zawsze a nie jak coś chce albo czasami jak sobie przypomnie że istniejesz. Ta osoba jest przy mnie już długo i nie dla tego jak babcia czy mama czy inni bo musi tylko dla tego że chce i to jest piękne. Boli mnie głowa jak nie wiem, ale teraz to mi nawet to nie przeszkadza,babcia znowu żebym szła mieszkać do mamy albo wróciła do domu dziecka,ale teraz to bez znaczenia zbyt dzisiaj piękny był dzień i zbyt fajnie go spędziłam by ona znowu mi go popsóła i by leciały mi znowu przez nią łzy.
JEŚLI CHOĆ JEDNĄ DOBRĄ MYŚL
WNIOSŁEŚ DO CZYJEGOŚ UMYSŁU,
JEDNO DOBRE UCZUCIE
ZASZCZEPIŁEŚ W CZYJEŚ SERCE,
JEDNĄ GODZINĄ SZCZĘŚCIA
ROZPROMIENIŁEŚ SMUTNE SZARE ŻYCIE
TO SPEŁNIŁEŚ ZADANIE
ANIOŁA NA TEJ ZIEMI
JESTEŚ MOIM ŚWIATEŁKIEM,
NIE ODCHODŹ NIGDY,
NIE CHCĘ ZNÓW ZNALEŹĆ SIĘ W CIEMNOŚCI
sylwciaaa 18/06/2007 00:00:55 [komentarzy 0] Daj Komenta=)
Jest do bani...nienawidze czerwca! ŻYCIE JEST DO DUPY NIE PODOBA MI SIE TU!!!
Nie dość że musze sie z kimś rozstać bardzo ważnym w moim życiu...nie dość że jet koniec roku i nadchodzą pokopane wakacje,nowa szkoła przede mną wszystko nowe i do dupu to jeszcze jest dzień ojca zaniedługo.Ja nawet nie znam swojego ojca...po co komu dzień ojca no.Znowu będą kumpele rozkminiać co kupie tacie na prezent albo zaczną ten temat i będa nawijać a ja? Ja będe stała jak pokopana i słuchała i milczała albo sie rozrycze i uciekne co bradziej jest możliwe.W sumie to będzie już po zakończeniu roku szkolnego...więc może poprost nie wyjde na pole w ten dzień. No ale jak nie wyjde to będe sie załamywać w domu jak znam siebie. Kiedyś byłam z kumpelami w terenie i zaczął sie temat o ojcach i każda nawijała o swoim tacie tam a ja stałam...miałam prawie łzy na końcu nosa ale dalej twardo stałam. Nie mogłam pokazać że nie jestem silna,a za taką ma mnie większość osób,kóre dokładnie mnie nie zna.Silna,pewna siebie cwaniara z którą lepiej nie zaczynać bo obije ci buźke. Ale pozory mylą.Rozpłakałam sie jak wróciłam do domu dopiero...czemu ten pan co moim tatą jest mnie nie chciał.Czemu nie obronił przed tym potworem który mnie skrzywdził...mnie mame. On powinien mnie bronić jako mój tata i moją mame.Czemu mnie nikt nie chciał.Przeżycali mnie z rąk do rąk.Na siłe do szpitala dawli, bili...nie chcieli sie opiekować.Babcia dała jeść kupiła lalke i myślała że to mi wystraczy. A ja potrzebowałam tylko domu,ciepła i czuć że mnie kochają i cieszą sie że żyje,chociaż byłam nie chcinym dzieckiem i okazywali mi to prawie zawsze,więc tym bardziej mi to było potrzebne...i nadal jest.
sylwciaaa 15/06/2007 23:54:49 [komentarzy 1] Daj Komenta=)
Niech ktoś zatrzyma czas ja nie prosze...ja błagam =*O(
Napisałam długą notke...miałam ją zamieścić ale ją skasowałam. Za dużo w niej uczuć,cierpenia i wogóle za bardzo sie rozpisałam. Zaczełam pisać wiersz...nie dokończyłam go.Pierwszy wiersz którego nie dokończyłam to jego pierwsza strofa:
Odchodzę, dobrze wiesz że nie chce
Taka kolej rzeczy że odejść musze
Odchodzę, uczę się rozstania
Choć ból rozrywa mi serce i dusze
Czemu nie dokonczyłam? Bo nie chce odejść.
Pozatym brakło mi słów...wiedziałam co chce napisać ale nie wiedziałam jak, tak jak bym wogóle nie znała liter normalna pustka. A potem gdy już mnie odwiesiło to chyba nie chciałam tego kończyć.
Teraz w głowie krzyczy mi jedno pytanie "co dalej"
Ja na nie nie odpowiem.Odpowie albo czas,albo jeszcze coś.Ja poczekam,nauczyłam sie cierpliwości.Tylko że cierpliwośc też ma swoje granice.
sylwciaaa 8/06/2007 00:00:47 [komentarzy 1] Daj Komenta=)
Moje wiersze
TAK TE WSZYSTKIE WIERSZE SĄ MOJE.I PROSZE O NIE KOPIOWANIE ICH.NIE ZABLOKOWAŁAM KOPIOWANIA PONIEWAŻ KTOŚ MOŻE CHCIAŁ BY SOBIE SKOPIOWAĆ OBRAZKI I DO TEGO NIE MAM NIC ALE JESZCZE RAZ PROSZE O NIE KOPIOWANIE TYCH WIERSZY BO SĄ ONE MOJEGO AUTORSTWA.Z GÓRY DZIĘKUJE WAM WSZYSTKIM.
sylwciaaa 29/05/2007 19:03:04 [komentarzy 1] Daj Komenta=)
...:::...Ona...:::...
Za chwilą chwila,wciąż przemija
Mijają miesiące,mijają dni
Ty jeszcze mnie nie opuściłaś
Wciąż błyszczy stal i krople krwi
Gdy jest mi źle,Ty jesteś obok
Uśmiechasz wtedy do mnie sie
Zawsze to robisz gdy nie ma nikogo
Kto mógł by obronić przed tobą mnie
I już po chwili jesteśmy jedno
Czujesz mój ból i smak mojej krwi
Wpatruje się w Ciebie i wiem na pewno
Ty nie pozwolisz znów odejść mi
Ja nie potrafię sie z Tobą rozstać
Wyrzucić do kosza powiedzieć nie
To nie jest tak łatwo temu sprostać
Choć ja naprawdę bardzo chce
Teraz w portfelu sobie siedzisz
Do snu układasz ostrze swe
Ja wiem że teraz chcesz mi powiedzieć
Jak bardzo lubisz gdy trzymam Cie
sylwciaaa 23/05/2007 23:20:08 [komentarzy 1] Daj Komenta=)
Znów łzy Leciały Szybciej Niż Czas
Dziwny dzień,pełen emocji. Troche śmiechu,ale lepiej że chociaż troche niż wogóle. Po szkole wrócilam do domu.Było pusto babcia była u mamy.Rzuciłam plecak na fotel,włączyłam kompa,puściłam nute i wybuchłam płaczem. Już po drodze miałam świeczki w oczach.No ale musiałam iść odebrać siostre ze szkoły więc wytarłam oczy i poszłam,ale co z tego jak po drodze też mi sie szkliły.Kazałam iść jej szybko do domu i uciekłam.Ona tylko tak popatrzyła i poszła w drugą strone.Otworzyłam drzwi i poprostu siadłam i znowu sie rozbeczałam jak jakieś małe dziecko co mu lizaka zabrali.W tym momencie weszła babcia i zapytała o co płaczesz.A ja w sumie nie wiedziałam sama o co płacze.I powiedziałam co popłakać sobie nie moge. Tam w środku strasznie bolało,było mi źle i kapały mi tak szybko łzy że ocierać nie nadążałam,normalnie jedna po drugiej.Wkońcu powiedziała sama sobie dorobiłaś to teraz masz a ja że to nie o to płacze a ona to o co. A ja że mam wszystkiego dość i mam dość tego życia i zakryłam twarz dłoniami. Miałam ochote zniknąć.Na parenaście sekund nastała prawie idealna cisza...no oprócz mojego zanoszenia sie płaczem.Chory dzień...
Zadaje sobie pytania na które nie potrafie odpowiedzieć sobie ja ani nikt inny. Siedze zaryczana i pytam sama siebie czemu nie ma teraz przy mnie kogoś kto mnie kocha,czemu nie ma kogoś kto teraz pocieszy,kto przytuli,kto powie spokojnie jestem obok. Czemu nie mam tak że wracam do domu czeka na mnie kochająca mama z obiadem.Potem przychodzi tata z pracy. Siedzimy razem opowiadamy sobie jak minął dzień,wspieramy sie,pocieszamy.Wieczorem kłade sie spać mama całuje w czółko potem tata mówi spij dobrze nie ma pijaństwa,kłótni i przemocy.W soboty jedziemy na jakąś wycieczke albo idziemy na wspólny spacer, w niedziele jemy wspólnie obiad...Jezuuu jak mi tego brakujeeee.Jeden Bóg wie jak bardzo.Chciała bym mieć tak chociaż na pare dni,zobaczyć jak to jest na prawde a nie tylko w marzeniach...a podobno marzenia sie spełniają tym bardziej ze to nie są marzenia jakieś z kosmosu nie wiadomo o czym...chciała bym mieć na chwile taki dom nawet gdyby to nie byli moi prawdziwi rodzice to bym chciała zobaczyć jak to jest bo swojego ojca nawet nie znam a o matce komentować nie będe bo szkoda moich nerwów =*O(
Czasami marzenia dobijają
Gdy są realne a sie nie spełniają
sylwciaaa 22/05/2007 20:50:34 [komentarzy 0] Daj Komenta=)
Gdzie Jest Ta Siła i Skąd Ja Brać...Skąd Tyle Wiary By Mocno Stać...
Troszku nie pisałam.Bo co znowu napisała bym że jest do niczego,że mam dość. Po co to raczej wiadomo. Są gorsze dni i te gorsze od tych gorszych,potem troche lepiej i nagle znowu źle.Wydaje mi sie że niektóre osoby są mną zmęczone.Tak czuje w sumie.Mam za sobą bardzo ciężką noc. Nie mogłam usnąć to nie nowość,ale męczyły mnie myśli, łzy, lęk i niepewność. Towszystko tak naraz.Co najdziwniejsze wbiłam sobie z całej siły paznokcie w ręke mam ślad dzisiaj i uderzyłam sie dwa razy w twarz...dosyć mocno bo zabolało. Zwinełam koudre wtuliłam sie w nią i bez ruchu patrzyłam w jeden punkt,łzy leciały mi bardzo szybko. Troche mną telepało tak dziwnie i miałam znowu nerwobóle.Tylko coś mi odwaliło i cieszyłam sie że mnie boli. Jak mam nerwobóle to nie moge złapać oddechu bo boli jeszcze bardziej a ja specjelnie brałam jak największe wdechy.Nie wiem co sie dzieje czy mi poważnie zaczyna odbijać czy co. Potrafie siedzieć bez ruchu i patrzeć sie długo w jeden punkt i to tak bez ruchu. Coraz częściej mi sie to zdaża. W sumie wtedy o niczym nie myśle. Poprostu tak siedze i patrze. Może to dobre jest na odstresowanie...no nie wiem.Boli mnie znowu w klatce piersiowej...pewnie z przemęczenia więc ide sie położyć,oby mi tylko nie odwalalo jak wczoraj.
sylwciaaa 11/05/2007 22:23:02 [komentarzy 0] Daj Komenta=)
Mój Następny Wierszyk
Przybywa mrok
Odchodzi dzień
Nadchodzi śmierć
Nie zlękne sie
Podniose Twarz
Podniose wzrok
Podniose łzy
Przyspiesze krok
Wyrzuce żyletke
Wyrzuce smutek
Wyrzuce serce
I bólu skutek
Wymarze wspomnienia
Wymarze złych ludzi
Wymarze bezsilność
I wszystko co trudzi
Uciekne przed sobą
Uciekne przed wami
Uciekne przed losem
I wszystkim co rani
sylwciaaa 27/04/2007 21:06:08 [komentarzy 1] Daj Komenta=)
NIe Mam Siły No.....
Nie mam siły no. Nie chce tego jebanego życia no. Żyje dla 4 osób ale mam coraz mnie siły. Albo nie wytrzymam i sobie coś zrobie albo zwariuje no. Boli mnie wszystko znowu. Głowa, mam nerwobóle znowu. Mam dość. Boże Błagam Cie abier Mnie Bo i Opiekuj Sie Moimi Bliskimi Albo ja Nie Wytrzymam.....Za co to wszystko jest za co to wszystko mnie spotyka...no za co....Nie będzie żadnego obrazka do tego nic nie bedzie nie mam siły.:(
sylwciaaa 11/04/2007 22:50:06 [komentarzy 1] Daj Komenta=)
:(
Smutno...Nudno...Tysiąc Myśli..eh..
Nie Cierpie Świąt...Siedze Sama z Babcią Jak Pojebana. Jutro Mają Wszyscy Przyjść Bo Jest Ten Odpust,a Mnie Sie Iść Nie Chce Bo Ja Wyrosła Z Takiego Czegoś. No Bo Co Chodzić i Zabawki Oglądać...Bez Sensu...Jeszcze Gumiś Do Mnie Teraz Na gg Pisze. Przeprasza i Wogóle Pisze Że Kocha. Ale Ja Mu Nie Wybacze Chciaż Błaga o Ostatnią Szanse....Za Bardzo Mnie To Zabolało Co Zrobił...Musze Sie Czymś Zająć Bo Zawriuje...Jeszcze Jak Tak Rozmyślam Sobie o Tym Co Jest Co Było...i Nie Mam Ochoty Żyć. Siedze z Taką Smutna Minką,Łzami w Oczach I Tysiącami Myśli.
Nie Potrafie Pogodzić Sie Z Przeszłością, Nie Potrafie Zpomnieć o Złych Sytuacjach. Nie Potrafie Sobie Poradzić z Najmniejszymi Problemami.Nie Potrafie Sie Przestać Ciąć Gdy Coś Nie Tak I Nawet Zabić Sie Nie Potrafie...Boshe Czy Ja Coś Potrafie?:(
To Jest Jakiś Obłęd Normalnie.
Coraz bardziej mi brakuje ciepła rodzinnego,zrozumienia....jak widzą smutną zapłakaną nawet nie powiedzą głupiego jestem przy tobie nie jesteś sama. Nic zero przechodzą obojętnie udając że nie widzą...wolała bym żeby jakoś zaragowali. Bo ta obojętnośc ta cisza boli jeszcze bardziej.Zamiast pocieszyć nieraz to ranią dodając kolejne cierpienie no....ehhhh...Nie Chce Mi Sie Żyć:(
sylwciaaa 8/04/2007 20:06:35 [komentarzy 1] Daj Komenta=)
Milion Pytań Bez Odpowiedzi...a Każde To Pytanie Coraz Bardziej Zagmatwane:(
Mrok nadchodzi no i po co?
By łzy wylewać nocą?
By chować twarz w ciemności
Gdy smutek na niej gości?
A Cierpienie znowu po co?
By sen zakłócać nocą?
By przepadł tak w nicości,
W tej chorej bezsenności?
Pytania no i na co?
I tak nic nie tłumaczą
Choć stale zadawane
Wciąż są nie rozumiane